ZABRZE
OSIEDLE BORSIGWERK

Jednym z charakterystycznych elementów śląskiego krajobrazu są familoki
Osiedla natomiast kojarzone często z czerwoną cegłą są naprawdę unikatowe i piękne.
W tym wpisie zabieramy Cię na jedyne w swoim rodzaju takie osiedle robotnicze na Śląsku, które było kiedyś domem dla pracowników kombinatu górniczo – hutniczego.
Poznajmy historię tego miejsca.





Śląskie familoki
Bo trzeba o nich słowo powiedzieć;
To wielorodzinne domy, budowane na przełomie XIX i XX wieku tam, gdzie powstawały zakłady przemysłowe. Przeznaczone były głównie dla pracowników przemysłu ciężkiego – fabryk, kopalni i hut, a ich charakterystycznym budulcem była czerwona cegła.





I tak właśnie z inicjatywy niemieckiego przemysłowca Augusta Borsiga powstała w latach 1863-1871 kolonia robotnicza Borsigwerk
To patronackie osiedle powstało właśnie z myślą o zatrudnionych w należącym do niego kombinacie górniczo-hutniczym.
I choć obecnie jest nieco zaniedbane, to nadal uchodzi za jedno z najbardziej wyjątkowych osiedli tego typu na Górnym Śląsku.





Mieszkania w podobnych do siebie budynkach miały, jak na ówczesne czasy, bardzo wysoki standard
Średnia powierzchnia mieszkania wynosiła 55 metrów kwadratowych, a każde mieszkanie miało kuchnię i maksymalnie nawet 3 izby. Na klatkach schodowych mieściły się ubikacje i był zapewniony dostęp do bieżącej wody.
Duża, jak na połowę XIX wieku powierzchnia mieszkań sprawiła, że koszt budowy kolonii robotniczej Borsigwerk był prawie dwukrotnie wyższy w porównaniu do innych tego typu osiedli.





Na Bozywerk składa się ponad 50 dwupiętrowych domów zbudowanych z czerwonej cegły
Osiedlu nadano geometryczny, symetryczny układ. Pomiędzy domami mieszkalnymi powstały również pomieszczenia gospodarskie. Wzorem innych osiedli robotniczych, na terenie kolonii Borsiga powstała także szkoła, domy dla nauczycieli, park i sala gimnastyczna, a nawet kaplica ewangelicka i cmentarz usytuowany przy południowych granicach osiedla.





W późniejszych latach na terenie osiedla dobudowano dwa przedszkola
Jedno przeznaczone było dla dzieci robotników, a w drugim uczyły się dzieci pracowników zarządu oraz wyższych rangą inżynierów.





Na dzień dzisiejszy kolonia robotnicza Borsigwerk jest częścią dzielnicy Biskupice w Zabrzu
Osiedle jest zadbane, ale turystycznie nieco zapomniane, a przecież uważny obserwator ciągle może tu znaleźć ślady dawnej świetności.




Na uboczu, tuż nad rzeką, możemy jednak przekroczyć bramę do innego świata
Nie ulega wątpliwości, że mówimy tutaj o ogromnej klasie zabytku. Cmentarz ewangelicki na Borsigu wytyczono na potrzeby biskupickiej stacji kaznodziejskiej (podległej parafii ewangelickiej w Bytomiu) w latach 1870-71. Jeszcze w 1871 roku dokonano na jego terenie pierwszego pochówku.
Warto zajrzeć…



By nie kończyć na bramie do innego świata…
Zmiany polityczne i społeczne, które zaszły na Górnym Śląsku po drugiej wojnie światowej, a także późniejsza deindustrializacja spowodowały, że osiedla i kolonie robotnicze nie tylko zmieniły wizerunek, ale także znacznie ucierpiały architektonicznie
Dawne perły zabudowy mieszkalnej bardzo często degradowano, a kiedyś zadbane w każdym detalu familoki stawały się karykaturą samych siebie. Obecne osiedle Borsiga, choć nie mieszkają tam już pracownicy huty ani górnicy z kopalni Hedwigswünsch („Życzenie Jadwigi”) i Ludwigsglück („Szczęście Ludwika”), zachęca do tego, by wybrać się tam na spacer.



Jeśli masz ochotę na wirtualną małą czarną, to zamawiając ją będzie nam niezmiernie miło, a Ty docenisz nasz trud włożony w prowadzenie bloga.
A jeśli podobał Ci się ten wpis, to zapraszamy do wsparcia naszego bloga poprzez polubienie naszego facebooka. Będzie to dla nas sygnał, iż wykonujemy dobrą i wartościową pracę🙂
A.D.2023

