Zadar





Naprzeciw wyspy Ugljan, na długim półwyspie nad Kanałem Zadarski położony jest Zadar, uważany jednocześnie za stolicę Północnej Dalmacji.

Nie ma chyba Polaka, który przynajmniej by nie kojarzył Zadaru. Bo do Zadaru jak i w jego najbliższe okolice jeździ rzesza rodaków, dlatego też zawsze omijaliśmy Zadar, bo tak zatłoczone miejsca to nie dla nas. No chyba że jest to prawdziwe must see, to wtedy wiadoma sprawa – odwrotu nie ma. I choć Zadar ładnym i przyjemny miastem się okazał, to nigdy do must see nie należał. W każdym razie, w pierwszym roku obostrzeń pandemicznych zajrzeliśmy do Zadaru. No i ładnie tu, bo bez tłumów było. Nie żałujemy i chcemy Wam kawałek miasta naszym okiem pokazać.

Zapraszamy 🙂





By dostać się do starego miasta, które zajmuje pólnocno-zachodnią część półwyspu, który z kolei otoczył się od zachodu przez wody Kanału Zadarskiego, a od wschodu przez zatokę Jazine, trzeba przebrnąć przez spory kawałek nowej zabudowy miasta, która do porywających nie należy. Nas bynajmniej nie porwała. Jak by nie było, Zadar jest ważnym ośrodkiem turystyczno – kulturalnym, a także przemysłowym. Jednak dochodząc do zatoki Jazine, w której znajduje się port, od starego i ładnego miasta dzieli nas dosłownie kilka kroków.

A w nowszej zabudowie Zadar, a w zasadzie port, prezentuje się tak;





Zadarski łyk historii

Już w IX wieku p.n.e. iliryjskie plemię Liburnów zamieszkiwało starożytną Zarę. Natomiast jak większość tych terenów, tak też i Zarę przejęli Rzymianie w I w. p.n.e. i tym samym zorganizowali się po swojemu, czyli utworzyli tu miasto z regularnym planem ulic, łaźniami i forum. Wtedy też początek swój wzięły mury obronne. Dopiero VI i VII wiek to napływ na te tereny ludności słowiańskiej.

W tak zwanym międzyczasie wejdźmy do starego miasta.





I tak przez kilka stuleci Zadar cieszył się z przywileju wolnego i niezależnego miasta. Zmiany na gorsze zaczęły się od roku 1202, kiedy Zadar jak i cała najbliższa okolica znalazła się pod panowaniem Wenecji. Niestety, powstania przeciw najeźdźcom oraz wyniszczające walki wenecko – tureckie przyczyniły się do upadku gospodarczego miasta.



   

   



Gdy już imperium weneckie pogrążyło się w upadku w 1797 roku, Zadar nie odzyskuje wolności, gdyż tym razem to Austriacy postanawiają sprawować na tym obszarze władzę. I tak im zeszło aż do roku 1918. A jakby tego było mało, to następnie traktatem z Rapallo przyznano je Włochom. Gdy Włosi kapitulują w 1943 roku, to postanawiają zagościć tu na dłużej Niemcy. Niestety kwintesencją tego było liczne bombardowanie Zadaru przez wojska alianckie, co z kolei doprowadziło do zniszczenia zabudowy miasta aż w 60%. Chcieli – nie chcieli, musieli Niemcy spakować swe walizki i wrócić tam skąd przyszli.

Gdy po wojnie Zadar, jak i całe Bałkany się jako tako ogarnęły, to nadszedł nieszczęsny 1991 rok, gdzie wojska serbskie rozpoczęły trzymiesięczne oblężenie miasta, połączone znowu z bombardowaniami, skutkiem których były kolejne zniszczenia. Na szczęście zniszczeń już nie widać i miejmy nadzieję, że do takich sytuacji już nigdy nie dojdzie, a miasta takie jak Zadar będą oblegane cały rok, ale przez… turystów 🙂 🙂 🙂 

No to czas na old town…





Co warto zobaczyć

Najciekawsze zabytki Zadaru znajdują się wręcz obok siebie, a już na pewno w obrębie starego miasta, zatem nie powinno nikomu nastręczać dużych trudności pokonanie tak krótkich odcinków. Jak będzie mimo to trudno, na przykład z powodu fali gorąca, to też nie będzie miał problemu, bo kafejek z chłodnym karlovacko tu bez liku. Ale do rzeczy.

Jeśli lubisz stare mury obronne, to i owszem – zachowały się. Ale tylko od strony lądowej portowej i częściowo od południa.

Plac Pięciu Studni 

Nazwany tak, gdyż od 2 połowy XVI wieku znajdowała się tu ogromna cysterna z pitną wodą i pięcioma punktami do jej czerpania. Zadar, po zniszczeniu rzymskich wodociągów aż do XIX wieku nie miał systemu rozprowadzania wody.





Brama Lądowa  – Kopnena vrata

To najsłynniejsza z bram Zadaru. Najsłynniejsza, bo jeszcze są cztery, które umożliwiają wejście do miasta; Lancana vrata, Vrata sv. Krsevana, Vrata sv. Roka i Nova vrata. Wracając jednak do naszej bramy lądowej – ten renesansowy obiekt został wybudowany w 1543 roku w formie łuku triumfalnego. Spośród dekoracji na uwagę zasługują herby i inskrypcje, św. Krsevan na koniu oraz wenecki lew, przypominający o ówczesnych władcach.





Forum i kościoły

Jeśli chcemy bliżej przyjrzeć się zabytkowym świątyniom, to chyba najrozsądniej zacząć ich zwiedzanie od dawnego rzymskiego forum, gdyż po obu jego stronach placu stoją dwa kościoły. W północnej części placu rzuca się w oczy kościół św. Donata. To najcenniejszy sakralny zabytek Zadaru jak i całej Dalmacji. Łatwo go rozpoznać zarówno po wysokości jak i owalnym kształcie rotundy z trzema apsydami przypominające nam konstrukcje wczesnobizantyjskie. Kościół pochodzi z IX wieku, a nazwany został na cześć biskupa Donata, który miał zainicjować budowę. Co ciekawe, do wzniesienia świątyni wykorzystano materiały ze starszego rzymskiego forum, między innymi dwie kolumny.





Po drugiej natomiast stronie forum miejsce swe odnalazł kościół św. Marii. Wyróżnia się spośród innych świątyń ładnym, proporcjonalnym frontem i wysoką dzwonnicą stojącą obok. Jest odrobinę młodszy od Donata, gdyż powstał w X wieku, choć są też głosy, że jednak w XI wieku. Jedno jest pewne – powstał na miejscu dawnych rzymskich łaźni. Fundatorką postanowiła zostać Cika – krewna chorwackiego króla Petara Kresimira. Ta trójnawowa bazylika zostaje przebudowana w XVI wieku według gotyckich i renesansowych kanonów, a kilka stuleci później, bo w połowie XVIII wieku dodano jej barokowe ozdobniki. Natomiast wspomniana powyżej dzwonnica pochodzi z 1105 roku i jest podarunkiem króla węgiersko – chorwackiego Kolomana.





Można by tak jeszcze długo i sporo o świątyniach polemizować, gdyż sporo ich jest w Zadarze. Jeśli te dwie to za mało, uprzejmie informujemy, że w okolicy jest jeszcze katedra św. Anastazji w stylu romańskim z XII – XIII wieku, serbska cerkiew św. Eliasza – ta już bardziej barokowa, zespół klasztorny Franciszkanów, w obrębie którego znajdziesz najstarszy kościół gotycki w Dalmacji, bo wzniesiony w 1280 roku, kościół św. Szymona z XVI i XVII wieku, oraz kościół św. Krsevana, będący niegdyś częścią XII wiecznego klasztoru Benedyktynów. Jak widzisz, jest tego sporo, nie wszystkie są pootwierane i nie wszystkim da się ładne zdjęcie zrobić. Także jak lubisz sakralne zabytki, to w Zadarze na pewno nudzić się nie będziesz… Kilka dosłownie zdjęć dla atencji 🙂





Od jakiegoś czasu Zadar zasłynął jeszcze z organów. Morskich na szczęście 🙂  Ta turystyczna atrakcja znajduje się po północno-zachodniej stronie promenady, a jej budowę zakończono w 2005 roku. Twórcą jest Nikolai Bašić. 

Morskie organy składają się z 35 polietylenowych rur o różnych długościach i szerokościach ich przekroju osadzonych pod kamiennymi schodami zadarskiej promenady. W Każdej z rur osadzone są gwizdki, które odgrywają siedem akordów w pięciu tonacjach. W momencie kiedy fala wtłacza do rur wodę z gwizdków wydobywa się ten magiczny dźwięk.





Tym co mało, to tuż przy morskich organach umieszczono instalację świetlną Pozdrowienie słońca. Podobno wieczorem widać dopiero efekt który zwala z nóg. Nie było nam dane czekać tak długo, dlatego też zostawiamy to już waszej ocenie gdy dotrzecie do Zadaru.





Zaczęliśmy ten wpis od portu, więc na odchodne na porcie kończymy. Możemy śmiało stwierdzić, że tak jak dla nas, bez tłumów turystów, Zadar na jeden, nawet niecały dzień jest ok. Dłużej byśmy raczej tu z nudów umarli, ale tym co lubią plażowanie i w tłumie przebywanie – zwłaszcza wieczorem, to Zadar jest jak najbardziej ok 🙂





Także ten tego… my się meldujemy na campingu, bo rano ruszamy dalej w Chorwację 🙂 🙂 🙂





Rozmusiaki pozdrawiają i do innych galerii zapraszają 🙂 🙂 🙂




Jeśli podobał Ci się ten wpis, to zapraszamy do wsparcia naszego bloga poprzez polubienie naszego facebookaBędzie to dla nas sygnał, iż wykonujemy dobrą i przydatną pracę 🙂

 




A.D.2020

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń na górę