Skopje

Po albańskiej stronie miasta




Skopje, stolica Macedonii – dla jednych prawdziwa bałkańska metropolia, dla innych stolica kiczu. Nie zmienia to jednak faktu, że wyczuwalne są tu silne wpływy zarówno Wschodu, jak i Zachodu. My nie ukrywamy, że byliśmy mocno zaskoczeni tą częścią stolicy, w której na każdym kroku królują pomniki w niebywałej wręcz czasami skali.
Ogólnie rzecz biorąc, lubimy takie pomnikowe klimaty, lecz wydaje się, że pomysłodawcy trochę przeholowali z ilością. Jednak tą częścią Skopje zajmiemy się w kolejnym artykule, a to dlatego, iż przywieźliśmy tak dużo materiału, że w jednym ciągu moglibyśmy Was mocno zanudzić.
W tej części zapraszamy do równie klimatycznej części Skopje jaką jest część muzułmańska.
Wystarczy przejść przez kamienny most, łączący starą i nową część miasta. Most pochodzi z czasów osmańskich i tak jak dzisiaj pełni rolę łącznika, tak swego czasu pełnił również funkcję miejsca, w którym wykonywano egzekucje.




Twierdza

Powstała w czasach panowania cesarza Justyniana, jednak największą modernizację przeszła w czasach osmańskich. Wielkie trzęsienie ziemi na tyle doprowadziło do uszkodzeń tego całkiem dobrze zachowanego obiektu, że do dzisiaj tych zniszczeń nie usunięto. Tutaj też w miejscu gdzie wznosi się twierdza, rozpoczęła się historia osadnictwa na tych ziemiach, a takie zabytki przeszłości, jak chociażby twierdza sprawiają, że Orient jest tu bardziej obecny niż w innych dużych miastach na Bałkanach. 
Wydaje się, że zabytki świadczące o muzułmańskiej przeszłości Skopje nadają miastu niepowtarzalnego uroku i egzotyki. A wystarczy tylko przejść przez wspomniany most.



Stara Čaršija 

To najważniejsza część miasta w czasach imperium osmańskiego. Niewiele brakowało, a radzieckie buldożery zrównałyby tę część miasta z ziemią po trzęsieniu ziemi, które miało miejsce w 1963 roku. Na szczęście dzięki przytomności między innymi polskich architektów udało się zachować pierwotny charakter Starego Bazaru.
Dzisiaj kulturową mieszankę tworzą tu przede wszystkim głównie Albańczycy, dzięki którym odczuwalne są tu ich zwyczaje, tradycje kupieckie jak też kuchnia, a smak orientu jest na wyciągnięcie ręki.
Co ciekawego – Stary Bazar, to najważniejsze budowle z czasów osmańskich, zatem nie tylko z powodu zakupów warto odwiedzić to miejsce.
Generalnie, łącznik w postaci mostu przenosi w dwa różne światy. Cos niesamowitego!



Spacer uliczkami Starego Bazaru to naprawdę ekscytujące wrażenie. Aromat kawy dolatujący z pobliskich knajpek czy kawiarenek odczuwalny na każdym kroku, zapach smażonego burka wymieszany z papierosowym dymem dodaje tylko smaczku dla turysty. Bo jak w takim miejscu – kolorowym, gwarnym i tak bardzo miło drażniącym narząd węchu nie usiąść i nie skosztować na ten przykład plejskavicy?
No nie da się.
Gdy traficie kiedyś do Skopje, to miejsce – to punkt obowiązkowy. Spędzicie tutaj naprawdę niezapomniane chwile.



Bit Pazar

W samym sercu Czarsziji znajduje się ogromny bazar, w którym znajdziecie niemal wszystko. My uwielbiamy takie bazary, zwłaszcza jeśli mają w sobie nutkę orientu, a ten w Skopje ma. Czuć tu nader mocno wpływy tureckie jak też i albańskie. No i co ważne, z głodu w takim miejscu nie umrzesz 🙂 Gdyby człowiek miał w sobie tyle siły, żeby te wszystkie świeżutkie, pachnące owoce i warzywa wchłonąć – to by tam przepadł!
Papryki my trochę nakupili…



Kończąc pomalutku nasz wpis o tej najstarszej części Skopje jaką jest Stara Czarszija, warto może chociaż w skrócie zażyć odrobinę historii.
Otóż Stary Bazar to Stara Czarszija, z perskiego char – shi, co oznacza na ”cztery strony”. Ta muzułmańsko – turecka dzielnica wcale nie jest efektem podboju tureckiego z końca XIV wieku. Wręcz przeciwnie – ma dłuższą, bo aż o 200 lat historię. Oczywiście wiąże się to z rozwojem Skopje w owym czasie.
Gdy Osmanie zaczęli swój podbój Bałkanów i weszli do Skopje w 1392 roku, to najpierw odbudowali zniszczoną w czasie podboju twierdzę, a 50 lat później zbudowali wspomniany już wcześniej kamienny most, pod którym leniwie przepływa rzeka Wardar. Gdy w XIX wieku Turków udaje się już wyrzucić z Bałkanów, to tego typu miejsca jak Czarszija pozostały na swym miejscu. W wielokulturowym bałkańskim tyglu, gdy w Skopje mieszały się religie, a ludzie porozumiewali się ze sobą językami albańskim, tureckim, greckim, słowiańskim czy hebrajskim, Czarszija była po prostu jednym z wielu elementów ówczesnego świata. Większość jej obecnych mieszkańców to Albańczycy.
Zatem na koniec dorzucamy jeszcze kilka zdjęć i zapraszamy na wspólny spacer po urokliwych i krętych uliczkach Czarsziji.


 

Jeśli podobał Ci się ten wpis i uważasz, że wniósł realną wartość do odwiedzin tego miejsca, to zapraszamy do wsparcia naszego bloga i polubienia naszego facebookaBędzie to dla nas sygnał, iż wykonujemy dobrą i przydatną pracę 🙂

 

A.D.2019

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń na górę