STRUMIEŃ

To malutkie, urokliwe miasteczko, położone niedaleko Pszczyny nad Wisłą, kryje w sobie ślady średniowiecznych szlaków handlowych i dramatycznych granic państwowych
Założone jako osada książęca już w XIII wieku, otrzymało prawa miejskie w 1482 roku dzięki Mikołajowi Brodeckiemu, marszałkowi dworu księcia cieszyńskiego.
Zapraszamy na krótki po Strumieniu spacerek.





Historyczne serce Śląska Cieszyńskiego
Położony u zbiegu dróg z Cieszyna do Krakowa i Raciborza do Bielska, Strumień rozwijał się dzięki stawom rybnym i rzemiosłu.
Kataklizmy jak pożary (1572, 1688, 1726, 1793) i powódź z 1678 roku nie złamały ducha mieszkańców, choć podział Śląska w 1742 r. na austriacką i pruską część odciął miasto od szlaków handlowych, czyniąc je przygranicznym zaściankiem.
Granica prusko-austriacka biegła dokładnie tu, gdzie dziś dzielą się gminy Strumień i Pawłowice – granitowe słupy graniczne z orłem pruskim i koroną austriacką wciąż przypominają o tym podziale do 1918 roku.





Rynek
Kwadratowy rynek otoczony jest barokowymi kamieniczkami, rokokowy ratusz pochodzi z 1628 roku (rozbudowany w XIX w.) a kościół św. Barbary z lat 1789–1793.
Całość tworzy zabytkowy układ urbanistyczny wpisany do rejestru, a bliskość Jeziora Goczałkowickiego i „Żabiego Kraju” pełnego stawów kusi zarówno wędkarzy, jak i miłośników natury.





Stary wiadukt
To relikt wąskotorowej linii kolejowej Chybie–Strumień, otwartej w 1911 r. Stalowa konstrukcja nad Wisłą, zaprojektowana przez inżyniera Bleicha, początkowo służyła kolei wąskotorowej, a dziś jest zabytkowym mostem drogowym – jednym z najstarszych na Śląsku Cieszyńskim. Aktualnie trwa jego przebudowa (zamknięty od września 2025 do grudnia 2027 r.), co podkreśla jego znaczenie.





Strumień to perła ukryta na śląskiej mapie, gdzie historia granic splata się z sielskim krajobrazem Wisły i stawów
Niech spacer po kwadratowym rynku, podgląd starego wiaduktu czy odnalezienie pruskich słupów granicznych przypomni, jak małe miasteczko może opowiedzieć wielką opowieść o zmianach stuleci.
Odwiedź Strumień nie po to, by zobaczyć tłumy turystów, ale by poczuć echo dawnych cesarzy w ciszy stawów – idealna przerwa w podróży po Śląsku Cieszyńskim, z lokalnym karpiem na talerzu i historią pod stopami.
Koniecznie weź aparat ze sobą, zanim te skarby staną się powszechnie znane!





Jeśli masz ochotę na wirtualną małą czarną, to zamawiając ją będzie nam niezmiernie miło, a Ty docenisz nasz trud włożony w prowadzenie bloga.
A jeśli podobał Ci się ten wpis, to zapraszamy do wsparcia naszego bloga poprzez polubienie naszego facebooka. Będzie to dla nas sygnał, iż wykonujemy dobrą i wartościową pracę🙂
A.D.2023

